Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki.Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies.

Zamknij informację o cookies
.

Ośrodek  Przetwarzania  Informacji  –  Państwowy  Instytut  Badawczy

Fundusze Europejskie –
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka

SZARLOTA I INNE*

CO TO ZA HISTORIA?

Ma ze 130 metrów wysokości i im jest starsza, tym ładniejsza. Kiedyś przypominała wielkiego, czerwonego, odartego ze skóry zwierza, dziś jej stare rany porosły zielenią. Latem przyciąga wędrowców i rowerzystów, a zimą narciarzy. Miejscowi też lubią ją coraz bardziej, choć niegdyś traktowali jak skaranie boskie. Dziś jest symbolem Rydułtów, śląskiego miasteczka, nad którym góruje. Nadano jej nawet imię – Szarlota, od pierwszej nazwy tutejszej kopalni – Charlotte. Zasłużyła sobie nawet na podświetlany nocą napis z imieniem – na tyle duży, że nawet z Czech i Opolszczyzny widać, co to za jedna. Pierwsza hałda, która stała się lubianym symbolem miasta i którą parę lat temu dołączono do Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

Pewien filmowiec nakręcił już o niej film, a pisarz napisał książkę…

CO NOWEGO SIĘ STAŁO?

Radosna historia Szarloty to jednak ewenement. Hałdy wciąż są wielkim problemem, a nie atrakcją Śląska. Sporo pracy trzeba włożyć w to, by przestały zatruwać środowisko i ludzi. 

Hałda to zwałowisko odpadów powstających podczas wydobywania i przeróbki węgla. Główny problem, którego jest źródłem, to emisja gazów cieplarnianych – bo hałda to nie zwykła kupa kamieni. Hałda „żyje” – najintensywniej w fazie początkowej, gdy jest formowana. W takiej aktywnej hałdzie dochodzi wtedy do  tzw. samozagrzewania się odpadów, a nierzadko także do ich samozapłonu i pożarów. Wydziela się wówczas tlenek węgla, dwutlenek węgla i węglowodory. Wstępne badania pilotażowe (bo dokładnych dotychczas nikt nie robił) mówią, że w ciągu roku z każdego hektara takiej hałdy może przedostać się do atmosfery nawet tysiąc ton gazów cieplarnianych.

Uczeni z Głównego Instytutu Górnictwa i Politechniki Śląskiej uznali, że najwyższy czas przestać zadowalać się prowizorką i stworzyć system, który pozwalałby skutecznie walczyć z problemem. Tak powstał projekt Cool's, obejmujący zagadnienia z różnych dziedzin – od przepisów prawnych po technologie. Wszystkie hałdy są w tym systemie skategoryzowane pod względem toksyczności i najlepszych do zastosowania w danym przypadku technologii (także opracowanych przez uczonych z GIG i PŚ). No i prac, które należy wykonać, by na określonej hałdzie ograniczyć emisję CO2 i ją zrekultywować. Dzięki temu „wielkiemu spisowi śląskich hałd” będzie wreszcie wiadomo, które zwałowisko, czym i w jakiej ilości nas truje, które jest szczególnie niebezpieczne i wymaga szybkiego działania, a które przestaje być groźne i zamienia się w Szarlotę. Baza danych obejmie informacje o położeniu hałd, ich cechach charakterystycznych, wynikach pomiarów, ocenie ryzyka wystąpienia pożaru. A także o technologiach, które należy zastosować, by ograniczyć emisję gazów cieplarnianych lub daną hałdę ugasić. Zmierzenie ilości gazów cieplarnianych emitowanych przez hałdy umożliwi specjalne urządzenie z przenośnym stanowiskiem komputerowym i sondami pomiarowymi, które skonstruowali naukowcy ze Śląska.

JAK TO WPŁYNIE NA NASZE ŻYCIE?

Utlenianiu się odpadów na hałdzie towarzyszy wydzielanie toksycznego smrodu i spalin, które zatruwają przyrodę, mieszkających w okolicy ludzi i obniżają jakość życia. Grunty i nieruchomości stają się przez to niewiele warte – bo kto chciałby żyć w księżycowym krajobrazie? W istocie bowiem życie w pobliżu hałdy zazwyczaj niewiele ma wspólnego z sielanką z Rydułtów, a zanim taki trujący gigant zamieni się w przyjazną zieloną górę oraz pojawią się na nim pierwsi rowerzyści i spacerowicze – tracą zdrowie całe pokolenia.

KTO ZA TYM STOI?

Projektem realizowanym przez Główny Instytut Górnictwa i Politechnikę Śląską kierował  prof. Jacek M. Łączny z GIG, a jego koordynatorem ze strony Politechniki Śląskiej był dr inż. Adam Ryszko. Za skonstruowany na jego potrzeby analizator emisji CO2 z hałd górniczych GIG otrzymał w 2011 roku Złoty Medal na Międzynarodowych Targach Innowacji Badań Naukowych i Nowych Technologii MEDINNOVA 2011 w Casablance.

 

GÓRNY ŚLĄSK W LICZBACH

4,8 mln – tylu ludzi żyje w regionie

16-30 mln t – tyle odpadów z górnictwa węgla kamiennego wytwarzają śląskie kopalnie

4 tys. ha – taką łączną powierzchnię zajmują te odpady

200 – w tylu obiektach, głównie na hałdach i innych składowiskach, są one gromadzone

 

* Robert Siewiorek „Kot Einsteina. 128 opowieści o nauce”, s. 216, wyd. OPI PIB, Warszawa 2014


Tytuł projektu: System zarządzania likwidacją emisji CO2 ze zwałowisk odpadów powęglowych

Data rozpoczęcia projektu: 2009-04-01

Data zakończenia projektu: 2012-07-31

Beneficjent: Główny Instytut Górnictwa w Katowicach

Wartość dofinansowania w PLN: 2 987 823,74

 
powrót