Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki.Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies.

Zamknij informację o cookies
.

Ośrodek  Przetwarzania  Informacji  –  Państwowy  Instytut  Badawczy

Fundusze Europejskie –
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka

METAL NA CUKRZYCĘ*

CO TO ZA HISTORIA?

Podobno tym, co powodowało, że damasceńska stal nie miała sobie równych w całym średniowiecznym świecie, była niewielka domieszka srebrzystobiałego metalu – wanadu. Być może dlatego właśnie producenci uzbrojenia utwardzali nim podczas I wojny światowej pancerze artyleryjskie. Dziś stal wanadową wykorzystuje się w elementach konstrukcyjnych (zbrojenia budynków) i do produkcji wierteł, pił tarczowych, turbin silników oraz różnych ruchomych części maszyn, które generują dużo ciepła.

Jednak niedawno na horyzoncie pojawiły się przed wanadem dwa dalece bardziej doniosłe zadania. Pierwszym będzie uratowanie Hawajów przed energetycznym krachem. Stan ten, chociaż słynący ze słońca, cierpi ostatnio na chroniczne braki prądu. Owszem, mieszkańcy wysp czerpią energię z baterii słonecznych, tyle że jej większość słońce emituje między południem a godz. 16, a to powoduje gwałtowne „zapychanie” się sieci w tych godzinach, a w porach późniejszych – niedobory, bo nagromadzonych nadwyżek nie ma jak przechować. Inżynierowie zamierzają więc zbudować specjalne wanadowe baterie.

Drugie zadanie stojące przed naukowcami pracującymi nad wanadem brzmi: pokonać cukrzycę.

CO NOWEGO SIĘ STAŁO?

Parę słów o cukrzycy. Kiedy człowiek jest zdrowy, jego przewód pokarmowy przerabia węglowodany na glukozę, a ta trafia do krwi. Z krwi glukozę, źródło energii, wychwytuje hormon produkowany przez trzustkę – insulina, a potem transportuje ją do komórek. Organizm chorego na cukrzycę nie potrafi jednak przyswoić cukru z pożywienia – dlatego, że jego trzustka wytwarza za mało insuliny (wtedy mamy cukrzycę typu 1), albo dlatego, że organizm nie umie odpowiednio reagować na normalną ilość insuliny, którą produkuje trzustka (cukrzyca typu 2).

Jaki to ma skutek? Do komórek dociera za mało glukozy, a we krwi jest jej za dużo i dochodzi do zjawiska zwanego hiperglikemią. Chory cierpi wtedy na nawracające infekcje, częstomocz, wciąż chce mu się pić, ma suchą skórę, chudnie i jest senny. Jeśli to trwa dłużej, dochodzi do uszkodzeń serca, nerek, oczu, mózgu i nerwów.

Według naukowców z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego wanad mógłby pomóc w walce z cukrzycą, bo związki tego metalu – jak dowiedziono już we wcześniejszych badaniach  – podobnie jak insulina normalizują stężenie glukozy we krwi. Dzieje się to dzięki stymulacji transportu glukozy do komórek, a także stymulacji jej utleniania.

Problem w tym – podkreślają naukowcy z Krakowa – że wanad może też człowiekowi szkodzić. Jeśli podać go w postaci soli, podczas wchłaniania przez ścianę jelita do krwi działa toksycznie na przewód pokarmowy. Nasi uczeni postanowili więc opracować taką metodę wprowadzania go do komórek, w której organizm nie byłby zatruwany. Sposobem jest otoczenie wanadu specjalnymi cząsteczkami organicznymi, tzw. ligandami, połączonymi z metalem takimi wiązaniami, które umożliwiałyby uwolnienie wanadu dopiero po wniknięciu do komórki.

Badania naukowców z UJ objęły 80 innowacyjnych substancji, które mają właściwości przeciwcukrzycowe i bazują na wanadzie. Zanim jednak powstanie cudowny lek na cukrzycę, przed uczonymi jeszcze sporo testów i analiz.

JAK TO WPŁYNIE NA NASZE ŻYCIE?

Według epidemiologów największa fala zachorowań na cukrzycę pojawi się ok. 2020 roku. Cukrzyca stała się epidemią XXI wieku, bo sami na to zapracowaliśmy: jemy za dużo (na dodatek opychamy się żywnością przetworzoną), ruszamy się za mało, nadużywamy alkoholu i żyjemy w stresie.

Jak się ratować? Najlepiej zmieniając tryb życia. Ale nie ma się co łudzić – wielu ludzi tego nie potrafi. Być może dla nich właśnie lekarstwo z wanadu będzie ostatnią deską ratunku.

KTO ZA TYM STOI?

Badania zrealizował zespół 33 osób z Wydziału Chemii oraz Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Ich wynikami zainteresowana jest firma Selvita, świadcząca usługi badawczo-rozwojowe oraz informatyczne.

 

OBJAWY CUKRZYCY

  • nieustający głód
  • nagła utrata wagi
  • rany, które nie chcą się zagoić
  • problemy seksualne
  • częste oddawanie moczu
  • infekcje pochwy u kobiet
  • rozmazane widzenie
  • ciągłe pragnienie
  • drętwienie kończyn

 

* Robert Siewiorek „Kot Einsteina. 128 opowieści o nauce”, s. 90, wyd. OPI PIB, Warszawa 2014


Tytuł projektu: Kompleksy wanadu – innowacyjne metalofarmaceutyki w leczeniu cukrzycy

Data rozpoczęcia projektu: 2009-10-01

Data zakończenia projektu: 2014-01-31

Beneficjent: Uniwersytet Jagielloński w Krakowie

Wartość dofinansowania w PLN: 7 224 426,22

 
powrót