Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki.Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies.

Zamknij informację o cookies
.

Ośrodek  Przetwarzania  Informacji  –  Państwowy  Instytut  Badawczy

Fundusze Europejskie –
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka

NIE SMARUJESZ NIE POJEDZIESZ*

CO TO ZA HISTORIA?

„Panią Karaskową, która mieszka tuż obok nas, Niemcy zamknęli od razu, jeszcze w 1940 roku, a wróciła w zeszłym – na Boże Narodzenie; przez cały ten czas, przez cztery lata, była w Peczkarnie i tam wycierała krew po egzekucjach, cztery lata wycierała krew i sam mistrz kat był dla niej miły i dobry, dawał jej szynkę, prosił ją, by mu śpiewała: "Czarne oczka, czemuście we łzach", i mówił do niej: "Pani będzie łaskawa" i "Proszę bardzo". A potem nagle, ni stąd, ni zowąd, puścili ją do domu, na zawsze, i jeszcze napisali list z przeprosinami, ale pani Karaskowa nic z tego nie rozumiała, pomieszało się jej w głowie; w urzędzie zatrudnienia dano jej pracę w parowozowni, wciśnięto w rękę bańkę z oliwą i musiała smarować i wycierać łożyska maszyn”.

Ta krótka opowieść młodego kolejarza Milosza Pipki z „Pociągów pod specjalnym nadzorem” Bohumila Hrabala to bodaj jedyny przykład w beletrystyce, gdy smarowanie maszyn ma dla człowieka wymiar terapeutyczny. Bo przecież dla naturalistów, których literatura programowo lubiła się ubabrać w różnych nieczystościach, smar był tylko jednym z symboli proletariackiego umęczenia. A dla oczadzonych nowoczesną maszynerią futurystów miał co najwyżej siłę technologicznego afrodyzjaku.

CO NOWEGO SIĘ STAŁO?

W świecie współczesnej nauki panuje w tej kwestii nie estetyczne zauroczenie, lecz trzeźwy pragmatyzm: smar ma ułatwiać pracę maszyn, ale tak, by nie szkodzić przyrodzie. I dobrze, bo problem jest poważny. Rocznie z 4,5 mln ton środków smarowych używanych w kolejnictwie aż 600 tys. ton przedostaje się do gleby lub wód gruntowych. W USA te proporcje wyglądają jeszcze gorzej: z 9 mln ton tracone jest ok. 1,5 mln ton olejów i smarów. Na tym tle szczególnie jasno błyszczy Szwajcaria, gdzie na około 60 tys. ton zużywanych środków smarowych ok. 40 tys. ton poddawanych jest recyklingowi.

W opinii naukowców z Instytutu Nafty i Gazu w Krakowie przyszłością są tu biodegradowalne środki smarowe. Stosowano by je do smarowania maszyn i urządzeń pracujących tam, gdzie znajdują się ujęcia wody pitnej, w lasach, parkach narodowych – gdzie nie można dopuścić do trwałego skażenia terenu w razie awarii. Należałoby je stosować również w maszynach i urządzeniach, które pracując uniemożliwiają zebranie olejów już zużytych, w wyniku czego szkodliwe substancje są bezpowrotnie tracone.

Nowe ekologiczne smary i oleje będą wytwarzane z biodegradowalnych komponentów – ale takich, które sprawdzą się w tempereaturach właściwych naszej strefie klimatycznej, czyli od -30 do 40 stopni Celsjusza. W czasie upałów czy mrozów takie smary nie mogą nadmiernie gęstnieć ani rzednąć, pienić się, muszą chronić stal przed korozją, umożliwiać odpowiedni poślizg powierzchni trących i możliwie najwolniej się starzeć. Ich produkcją zajmą się polskie koncerny naftowe.

JAK TO WPŁYNIE NA NASZE ŻYCIE?

Mimo że hałaśliwe i kopcące czarnym dymem parowozy w Polsce można dziś zobaczyć już tylko w najbardziej odludnych okolicach i skansenach kolejnictwa, kolej nadal nie jest branżą ekologiczną. Najwyższy czas pójść śladem Szwajcarów, których pociągi są nie tylko czyste, nowoczesne i punktualne, ale też przyjazne środowisku. By to zrozumieć, wcale nie trzeba odbyć luksusowej podróży ekspresem z Lozanny do Bazylei.

KTO ZA TYM STOI?

Projekt realizowało dziewięcioro ekspertów z Laboratorium Środków Smarowych Instytutu Nafty i Gazu w Krakowie pod kierunkiem dr inż. Anny Zajezierskiej, która od lat bada technologie wytwarzania środków smarowych. Doktor Zajezierska zrealizowała już ponad sto projektów badawczych, jest autorką licznych patentów i laureatką wielu konkursów. Jej wynalazki otrzymały m.in. złoty medal w konkursie Korea Women's Invention Exposition w 2010 r.

 

600 000 - tyle ton smarów i olejów z pociągów i torów dostaje się co roku do gleby i wód gruntowych w Europie

 

* Robert Siewiorek „Kot Einsteina. 128 opowieści o nauce”, s. 204, wyd. OPI PIB, Warszawa 2014


Tytuł projektu: Biodegradowlany środek smarowy dla kolejnictwa

Data rozpoczęcia projektu: 2010-01-04

Data zakończenia projektu: 2012-03-31

Beneficjent: Instytut Nafty i Gazu w Krakowie

Wartość dofinansowania w PLN: 550 000,00

 
powrót